Obsidian Sync vs iCloud vs Git. Jak synchronizuję vault między laptopem a telefonem
Trzy lata temu siedziałem w kawiarni w Krakowie z padającym laptopem. Notatka, której potrzebowałem do spotkania za 20 minut, była w vault Obsidian. Na laptopie. Telefon? Pusta apka, nic w środku. To był moment, w którym ogarnąłem synchronizację.
Dziś mój vault jest na MacBooku w domu, MacBooku w biurze, telefonie i jako publikowana strona mrellwart.com. Wszystko zsynchronizowane, wszystko zbackupowane. I nie płacę za to złotówki.
Ten post to przewodnik po opcjach synchronizacji vaultu Obsidian. Jakie są realne wybory, co używam ja, i kiedy wybrać co.
Po co w ogóle synchronizować
Możliwe powody:
- Pracujesz na więcej niż jednym urządzeniu
- Chcesz mieć notatki na telefonie do quick capture
- Chcesz mieć backup poza laptopem
- Współpracujesz z kimś nad notatkami (rzadkie)
- Publikujesz część vaultu jako digital garden (mój przypadek)
Jeśli używasz Obsidiana tylko na jednym laptopie i nigdy nigdzie nie wychodzisz, możesz pominąć ten post. Ale 2 z 3 osób, które piszą do mnie z pytaniami o Obsidian, wcześniej czy później pyta “jak ogarnąć telefon”.
Obsidian Sync (oficjalna usługa)
Płatna usługa od twórców Obsidiana. 4 USD miesięcznie za plan basic, 8 USD za plan plus z większą historią wersji.
Plusy:
- Szyfrowanie end-to-end (Twoje notatki są nieczytelne dla nikogo, łącznie z Obsidianem)
- Działa “z pudełka”, zero konfiguracji
- Wbudowana historia wersji z rollbackiem do minut
- Działa na każdym urządzeniu, gdzie odpalisz Obsidiana
Minusy:
- Płatne (40-80 USD rocznie)
- Lock-in: przestajesz płacić, sync przestaje działać
- Dla osób technicznych przepłacone
Dla kogo: osoby, które nie chcą myśleć o synchronizacji. Nieprogramiści. Ludzie, dla których 30 zł miesięcznie to nieistotny koszt.
iCloud (Apple)
Darmowy w ramach iCloud (5 GB free, więcej za parę złotych miesięcznie). Działa od razu na MacBooku i iPhonie.
Plusy:
- Darmowy w podstawie
- Zero konfiguracji w ekosystemie Apple
- Już to masz, jeśli używasz Apple
Minusy:
- Tylko Apple (Windows, Linux i Android odpadają)
- Czasem nie syncuje plików ukrytych (folder
.obsidianz konfiguracją) - Generuje konflikty plików, jeśli edytujesz na dwóch urządzeniach jednocześnie
- Nie wiadomo, kiedy faktycznie się zsyncuje
Dla kogo: użytkownicy tylko Apple, którzy nie wymagają synchronizacji konfiguracji vaultu.
Sam testowałem iCloud przez 6 miesięcy. Działało, dopóki nie. Pewnego razu vault na telefonie cofnął się o tydzień. Notatki na laptopie się zachowały, ale na telefonie zniknęły. Nie ma takiej opcji w ustawieniach jak “pokaż konflikty”. Po prostu znikają.
Dropbox, Google Drive, OneDrive
Krótko: nie polecam.
Działają, ale generują konflikty plików częściej niż iCloud. Każdy konflikt to plik typu Notatka (konflikt z laptopem 2026-04-12).md. Po miesiącu masz vault zaśmiecony tymi plikami. I nie chronią folderu .obsidian (konfiguracja, pluginy, motywy).
Jeśli już musisz, używaj tylko do plików .md i zignoruj resztę. Ale serio, są lepsze opcje.
Git (mój wybór)
Vault Obsidian to po prostu folder z plikami .md. Idealny do gita. Jeśli umiesz gita, to jest no-brainer.
Plusy:
- Darmowe (GitHub free tier wystarczy)
- Pełna historia wersji każdego pliku
- Możesz hostować u siebie albo na GitHubie
- Bonus: jeśli publikujesz vault jako stronę, masz to za free
- Vault jest jednocześnie backupem i syncem
- Działa wszędzie, gdzie działa git
Minusy:
- Trzeba znać gita
- Mobilny setup nieoczywisty (więcej niżej)
- Konflikty istnieją, ale są jawne i rozwiązywane przez Ciebie, nie po cichu
Dla kogo: programiści. Każdy, kto już używa GitHuba w innych celach.
Mój dokładny setup z Gitem
Konkretnie, jak to działa u mnie.
Główny vault to prywatne repozytorium na GitHubie. Zawiera wszystkie notatki, drafty postów, materiały klientów, prywatne zapiski.
Plugin Obsidian Git zainstalowany w Obsidianie. Ustawiony na auto-commit co 10 minut, jeśli są zmiany. Auto-push do GitHuba. Raz dziennie kliknę commit ręcznie z sensowną wiadomością, żeby historia była czytelna, jak będę czegoś szukał miesiąc później.
Folder posts/ publikowany jako Jekyll na GitHub Pages na mrellwart.com. Push na main równa się strona zaktualizowana. Reszta vaultu zostaje prywatna.
Telefon (iOS) ma dwie aplikacje:
- Obsidian Mobile do edycji notatek
- Working Copy do operacji na repo (pull, push, commit, conflict resolution)
Workflow z telefonu: otwieram Obsidian, edytuję notatkę, wracam do Working Copy, commit i push. 10 sekund. W Working Copy mam skrót “pull and refresh”, więc rano widzę zmiany z laptopa od razu po otwarciu Obsidiana.
Backup automatyczny jest skutkiem ubocznym tego setupu. GitHub trzyma cały vault. Plus mam Time Machine na MacBooku. Plus raz w miesiącu zrzut całości na zewnętrzny dysk. To już nie jest sync, to backup. O różnicy za chwilę.
Syncthing (alternatywa dla geeków)
Open-source, peer-to-peer. Synchronizuje pliki między urządzeniami bez chmury, bezpośrednio. Wymaga setupu, ale potem działa bez kosztów.
Plusy: darmowe, prywatne (nic nie idzie do chmury), bardzo szybkie w sieci lokalnej.
Minusy: setup nietrywialny, na iOS musisz użyć aplikacji typu Möbius Sync (płatna), oba urządzenia muszą być online jednocześnie do synchronizacji.
Dla kogo: ludzie, którzy nie chcą trzymać niczego w chmurze. Programiści po godzinach.
Co wybrać dla siebie
Krótko:
- Programista, używasz GitHuba na co dzień: Git. Bezdyskusyjnie.
- Tylko Apple, nie chcesz konfigurować: iCloud i cotygodniowy backup ręczny do osobnego folderu.
- Cross-platform, nie chcesz myśleć: Obsidian Sync. Płać 4 USD i nie zawracaj sobie głowy.
- Paranoja prywatności: Syncthing albo Obsidian Sync (e2e).
- Jesteś początkujący: zacznij od Obsidian Sync na miesiąc, dopóki nie ogarniesz, jak Twój workflow wygląda. Potem zdecyduj.
Backup to nie sync
Najczęstszy błąd, który widzę u ludzi: “mam Dropbox, więc mam backup”. Nie. Synchronizacja to nie backup.
Sync rozprzestrzenia zmiany. Jeśli usuniesz pliki na jednym urządzeniu (przypadkiem, błędnie, w panice), sync usunie je wszędzie. Backup chroni przed tym, bo trzyma stan z przeszłości.
Zasada 3-2-1:
- 3 kopie danych (oryginał plus 2 backupy)
- 2 różne nośniki (np. dysk lokalny i chmura)
- 1 kopia poza domem (chmura, dysk u rodziny, sejf)
W moim przypadku: vault na laptopie (oryginał), na GitHubie (sync plus historia), na zewnętrznym dysku (backup miesięczny), Time Machine (backup ciągły). 4 kopie, 3 lokalizacje, 2 nośniki. Mogę stracić laptop, dysk i komputer w biurze jednocześnie i nadal mam wszystko.
Pluginy mogą pomóc z dodatkowymi mechanizmami backupu. Plugin “Backup Vault” robi pełny zip lokalny. Plugin “File Recovery” trzyma snapshoty pojedynczych plików.
Najczęstsze błędy w synchronizacji
Synchronizujesz folder .obsidian bez zastanowienia. Ten folder zawiera konfigurację, pluginy, workspace. Jeśli synchronizujesz go między różnymi platformami (Mac plus Windows), niektóre pluginy się posypią. Lepsze rozwiązanie: trzymaj w gicie tylko .obsidian/plugins/ i .obsidian/snippets/, resztę ignoruj.
Synchronizujesz pliki tymczasowe. Obsidian tworzy pliki cache i workspace per-urządzenie. Nie powinny iść w sync. W gicie dodaj do .gitignore:
.obsidian/workspace.json
.obsidian/workspace-mobile.json
.obsidian/cache
.trash/
.DS_Store
Polegasz tylko na sync. Powtórzę: sync to nie backup. Zrób backup. Naprawdę.
Od czego zacząć
Jeśli dziś masz tylko vault na jednym urządzeniu i nic nie synchronizujesz:
- Wybierz metodę z sekcji wyżej według swojego profilu
- Skonfiguruj synchronizację z drugim urządzeniem (najlepiej telefon)
- Sprawdź, że działa: zrób edycję na laptopie, otwórz na telefonie, zobacz zmianę
- Skonfiguruj backup, niezależny od synchronizacji
- Raz na miesiąc rób próbny restore: weź najstarszy backup, sprawdź, czy się otwiera
Synchronizacja vaultu to nie tylko wygoda. To ubezpieczenie. Twoje notatki są jednym z najcenniejszych zasobów, jakie masz, jeśli używasz Obsidiana poważnie. Nie zostawiaj ich na pastwę jednego dysku w jednym laptopie.