W zeszłym tygodniu dostałem cztery maile z tym samym pytaniem. “Szymon, zaczynam naukę programowania, ale wszyscy mówią, że AI zaraz nas zastąpi. Czy nie szkoda mojego czasu?”

Krótka odpowiedź: nie, AI Cię nie zastąpi. Długa odpowiedź jest gorsza i mało kto o niej mówi.

Bo prawdziwy problem nie jest taki, jak go widać na LinkedInie. AI nie zastąpi programistów. Zmieni rynek pracy w sposób, który jest dla juniorów dramatyczny, dla seniorów świetny, a dla średniaków niejednoznaczny. Po kolei.

Co AI już dziś robi za programistów

Pisałem o tym konkretnie w poprzednim poście. Tu skrót.

AI dziś świetnie radzi sobie z:

  • pisaniem boilerplate’u (nowy endpoint, komponent, model)
  • generowaniem testów jednostkowych
  • debugowaniem typowych błędów ze stack trace
  • migracjami między wersjami frameworków
  • refaktorem powtarzalnego kodu
  • pisaniem dokumentacji
  • tłumaczeniem kodu z jednego języka na drugi

Czyli z około 30-40% mojej codziennej pracy. Nie ze wszystkiego, ale ze sporą częścią.

Czego AI nie zrobi (jeszcze)

Są rzeczy, w których AI dziś jest słabe i nie wygląda, żeby to się zmieniło w ciągu 2-3 lat.

Decyzji architektonicznych. AI nie wie, że za 6 miesięcy klient chce dodać marketplace, więc lepiej już teraz przygotować schemat bazy w określony sposób. Nie wie, bo nie zna kontekstu biznesowego.

Pracy z niejednoznacznym briefem. Klient pisze “chcę aplikację, która ułatwi mi zarządzanie zamówieniami”. AI generuje 14 plików kodu. Ja siadam, pytam, rozumiem, co naprawdę boli, i okazuje się, że nie potrzebuje aplikacji. Potrzebuje lepszego procesu w arkuszu i jednej automatyzacji w Make. Tego AI nie zrobi.

Pracy z systemami pełnymi zaszłości. Każda firma starsza niż 3 lata ma kod, który nie ma sensu, ale działa. AI wchodzi w taki kod i robi rzeczy “logicznie”, co psuje wszystko. Człowiek wie, dlaczego tam jest ten dziwny if, którego nie można usunąć.

Komunikacji, która wymaga empatii. Klient się denerwuje, projekt się sypie, trzeba go uspokoić, przedstawić plan, odzyskać zaufanie. AI nie zrobi tego za mnie. Robię to regularnie w agencji i to jest część pracy, której nikt nie pokazuje na Twitterze.

Prawdziwy problem, o którym nikt nie mówi

Wszyscy patrzą na pytanie “czy AI zastąpi programistów” jak na pojedynek. Człowiek kontra maszyna. Kto wygra. To zła rama.

Prawdziwa zmiana brzmi inaczej: AI nie zastąpi programistów, ale firmy przestaną zatrudniać juniorów.

Bo senior z AI to półtora produktywności seniora bez AI. Junior z AI to nadal junior, bo AI nie zastępuje fundamentów. Więc dyrektor IT liczy:

  • 3 juniorów: 3 etaty, 18 miesięcy do pełnej produktywności, ryzyko, dużo zarządzania
  • 1 senior plus AI: 1 etat, produktywny od pierwszego dnia, mniej zarządzania

Wybór jest oczywisty. I już się dzieje. W mojej agencji od pół roku nie zatrudniam juniorów. Nie dlatego, że ich nie szanuję. Dlatego, że ekonomicznie nie ma to sensu w 2026 roku, kiedy ja z Claude Code robię w godzinę to, co junior robi w dzień.

To jest katastrofa, której skutków zaczniemy doświadczać za 5-10 lat. Bo skąd wezmą się seniorzy w 2032, jeśli dziś nikt nie zatrudnia juniorów?

Nie wiem. Nikt nie wie. Ale to jest pytanie, które warto sobie zadać, zanim się zacznie naukę.

Co robić, jeśli jesteś juniorem

Nie panikuj. Ale nie spodziewaj się też, że ktoś Cię zatrudni za samo wyklikanie bootcampa.

Specjalizuj się. Nikt nie potrzebuje “fullstack developera, który zna Reacta i Node’a”. Wszyscy są takie. Potrzebują eksperta od konkretnego stacka, branży albo typu problemu. Płatności online, accessibility, performance, integracje AI. Cokolwiek wąskiego.

Buduj portfolio, nie CV. Opisałem to szczegółowo w osobnym poście. Skrót: 3 wdrożone projekty z linkami biją 50 certyfikatów z Udemy.

Wejdź jako freelancer. Junior na etacie kosztuje firmę 8-10k miesięcznie wszystko razem. Junior jako freelancer za 50-80 zł/h jest atrakcyjnym ryzykiem. Zbierzesz doświadczenie, portfolio i kontakty szybciej niż przez rok aplikowania na ogłoszenia.

Polub AI, nie walcz z nim. Zacznij używać Cursora od pierwszego dnia nauki. Senior bez AI zrobi coś w 2 godziny. Junior z AI zrobi to samo w 4 godziny. To akceptowalne. Junior bez AI zrobi w 8. To dziś już nieakceptowalne.

Co robić, jeśli jesteś seniorem

Złe wieści: Twój zespół się zmniejszy. Dobre wieści: Twoja stawka wzrośnie.

Naucz się AI tooling porządnie. Nie powierzchownie. Cursor, Claude Code, prompty z kontekstem, agenty, MCP. Jeśli w 2027 roku nie używasz codziennie AI w pracy, jesteś jak programista, który w 2010 nie używał Stack Overflow.

Inwestuj w architekturę i decyzje produktowe. To zostanie po stronie człowieka. Klepanie kodu odejdzie do AI. Decydowanie, co i dlaczego klepać, zostanie ludzkie jeszcze długo.

Buduj własne produkty. Senior z AI jest jednoosobową fabryką. Wykorzystaj to. Zbuduj coś, co przynosi pasywny dochód w tle, podczas gdy pracujesz dla klientów. Albo odejdź z etatu i otwórz swoją agencję.

Co robić, jeśli właśnie zaczynasz

Najtrudniejsza grupa do doradzania. Bo nie wiem, kim jesteś, ile masz lat, czy masz oszczędności na 12 miesięcy nauki.

Nie powiem Ci, że nie warto. Programowanie nadal jest jedną z najlepszych dróg do dobrego życia w Polsce. Powiem Ci, że ścieżka się zmieniła.

Nie idź do bootcampa, który obiecuje “Reacta w 3 miesiące”. To produkt zrobiony na rynek, którego już nie ma.

Wybierz niszę od początku. Ja zacząłem od systemów płatniczych. To była nisza, w której było mało ludzi i dużo pieniędzy. Dziś takimi niszami są: AI integration, security, fintech compliance, e-commerce performance, devops dla SaaS-ów, automatyzacje no-code dla biznesu.

Buduj publicznie. Pisz o tym, czego się uczysz. Załóż blog (najlepiej taki, którym sam steruje, np. digital garden), publikuj na LinkedIn, pokazuj postępy. Twoje pierwsze zlecenia przyjdą od ludzi, którzy Cię obserwują, a nie z portali rekrutacyjnych.

Zaakceptuj, że pierwsze 12 miesięcy będzie ciężkie. Nie dlatego, że programowanie jest trudne. Dlatego, że syndrom oszusta zje Cię żywcem, jeśli go nie znasz.

Moja prognoza na 2030

Krótka:

  • Liczba pracujących programistów wzrośnie, nie spadnie
  • Średnia stawka wzrośnie, ale rozkład będzie bardziej skrajny
  • Top 20% (specjaliści, architekci, ludzie od własnych produktów) zarobi więcej niż dziś
  • Środek (klepacze CRUD-ów, “fullstackowcy bez specjalizacji”, junior-mid bez niszy) ucierpi najbardziej
  • Wejście do branży będzie trudniejsze, ale exit (jako solopreneur, twórca produktów) łatwiejszy

Czy to dobra wiadomość, czy zła? Zależy, gdzie się dziś znajdujesz.

Dla mnie, jako właściciela agencji z stackiem, który dobrze współpracuje z AI, jest to świetny czas. Robię więcej, mniejszym zespołem, z większą marżą.

Dla osoby, która właśnie skończyła bootcamp i szuka pierwszej pracy, jest gorzej niż 3 lata temu. Ale nie beznadziejnie. Trzeba inaczej myśleć o ścieżce.

AI Cię nie zastąpi. Ale rynek, na który wchodzisz, już nie wita Cię tak otwarcie, jak witał mnie, kiedy zaczynałem. To nie powód, żeby nie wchodzić. To powód, żeby wchodzić mądrzej.